<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Rock Bottom</title>
	<atom:link href="http://sz0408.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sz0408.wordpress.com</link>
	<description>&#34;Pop music is for sheep and we are shepherds disguised as wolves&#34;.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 04 Sep 2011 10:17:12 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='sz0408.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Rock Bottom</title>
		<link>http://sz0408.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://sz0408.wordpress.com/osd.xml" title="Rock Bottom" />
	<atom:link rel='hub' href='http://sz0408.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>JOHN ZORN w roku 2009</title>
		<link>http://sz0408.wordpress.com/2010/03/07/john-zorn-w-roku-2009/</link>
		<comments>http://sz0408.wordpress.com/2010/03/07/john-zorn-w-roku-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 16:18:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2009]]></category>
		<category><![CDATA[KODY]]></category>
		<category><![CDATA[soundtrack]]></category>
		<category><![CDATA[tzadik]]></category>
		<category><![CDATA[Zorn]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sz0408.wordpress.com/?p=74</guid>
		<description><![CDATA[Doskonale wiadomo, że Pan Jan jest bardzo płodnym artystą, a odkąd Tzadik ma się wyśmienicie wydaje niezliczoną ilość materiałów, strzelając dźwiękami jak z karabinu maszynowego. Ma swój ogródek, więc czemu się sprzeciwiać? Niech sadzi w nim co chce i nadal pozwala wchodzić do niego słuchaczom. Ten rok, mam wrażenie, był dla Zorna czasem bardzo pogodnym. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sz0408.wordpress.com&amp;blog=4277208&amp;post=74&amp;subd=sz0408&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Doskonale wiadomo, że Pan Jan jest bardzo płodnym artystą, a odkąd Tzadik ma się wyśmienicie wydaje niezliczoną ilość materiałów, strzelając dźwiękami jak z karabinu maszynowego. Ma swój ogródek, więc czemu się sprzeciwiać? Niech sadzi w nim co chce i nadal pozwala wchodzić do niego słuchaczom. Ten rok, mam wrażenie, był dla Zorna czasem bardzo pogodnym. Materiały, które ujrzały światło dzienne mają bardzo ciepłe, wiosenne zabarwienie. Jest to łącznik &#8211; hasło, które składa w całość te bądź co bądź różne albumy.</p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/john_zorn/filmworks_xxiii__el_general/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s1988102.jpg" alt="John Zorn - Filmworks XXIII: El general" /></a></p>
<p><strong>Filmworks XXIII: El general</strong></p>
<p>Może jedynie album z serii &#8216;Filmworks&#8217; odbiega od tego wiosennego, relaksującego tonu. Ale tę serię trzeba traktować indywidualnie. Wszak są to ścieżki dźwiękowe i warto je choć trochę połączyć z treścią filmu. El general to muzyka do obrazu dokumentalnego o kontrowersyjnym meksykańskim dyktatorze Plutarco Elías Calles z początku 20 wieku. Mamy tutaj odejście od muzyki klezmerskiej, na rzecz zdecydowanie bardziej meksykańskich rytmów. Przez cały album pulsuje łagodna gitara Marc&#8217;a Ribot&#8217;a, wchodzi w bardzo ładne dialogi z fortepianem, zresztą cała sekcja idealnie przedstawia gorący i suchy klimat Meksyku. W przepięknym Los Cristeros, elektryczna solówka bardzo wymownie wprowadza słuchacza w centrum miejsca wydarzeń. Bez wątpienia jest to jeden z ciekawszych filmowych tematów, który wyszedł spod pióra Zorna. Do filmu zostały wykorzystane jedynie trzy utwory, a na płycie jest ich jedenaście, tak więc klasycznie John nie poprzestał jedynie na obowiązku, a wszedł w projekt z pasją i zaangażowaniem. Może brakuje tu jedynie pewnej surowości, wszak Calles nie był to raczej dobry samarytanin i tego ZŁA brakuje w tych dźwiękach. El general stanowczo nie przemawia słowami : <em>&#8216;Każde dziecko od piątego roku życia należy do państwa. Wszystko zło pochodzi od kleru. Bóg nie istnieje, religia jest mitem, biblia kłamstwem. Nie potrzebujemy uznawać żadnych &#8222;bożków&#8221;, tj. ani rodziców, ani osób tak zwanych &#8222;godnych szacunku.&#8217;</em> Aczkolwiek bez wątpienia podkreśla tę gorzką prawdę, chwil i czasów za rządów El general.</p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/john_zorn/alhambra_love_songs/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2145032.jpg" alt="John Zorn - Alhambra Love Songs" /></a></p>
<p><strong>Alhambra Love Songs</strong></p>
<p>Alhambra z arabskiego &#8216;Czerwona wieża&#8217;,   jest dawną twierdzą mauretańskich kalifów zbudowana w andaluzyjskim regionie Hiszpanii. W pięknym pałacu z kilkoma dziedzińcami i dekorowanymi salami, spotykają się panie i panowie nucąc miłosne melodie. Olbrzymie ogrody wokół  dają nieograniczoną przestrzeń zakochanym. Radość, sprośne zabawy w upalnym czerwcowym słońcu pozwalają zapomnieć o codziennym życiu.  Wiele chłodnych zakątków pozwala się ukryć,  a balkony, z których roztaczają się wspaniałe widoki ochłonąć i rozmarzyć kiedy ukochana już zaśnie. Nic szczególnego, powolna, płynąca w romantyczny sposób płyta, znakomita do bycia &#8216;tłem&#8217; niezapomnianego wieczoru.</p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/john_zorn/oo/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2320369.jpg" alt="John Zorn - O'o" /></a></p>
<p><strong>O&#8217;o</strong></p>
<p><em>&#8216;Słońce raźniej świeci dym się w polu snuje &#8211; zupełnie bez sensu,  ale się rymuje</em>. <em>Budzi się przyroda, już zielono wszędzie bać się nie ma czego &#8211; znowu refren będzie.&#8217;</em> Na zimową chandrę lub nieśmiałe witanie wiosny jest to płyta jak znalazł. Kipi zabawą, energią (te gitarowe pojazdy, szaleństwa), luźną atmosferą<em>. </em>Nie ma tu panów w garniturach, czy poważnych dialogów. Muzyka płynie swobodnie w zieloną przestrzeń, świat ptaków i przyrody. Jest to dla mnie taki bardziej jazzowy odpowiednik również bardzo wiosennego ostatniego albumu EARTH. O’o zresztą to nic innego jak nazwa <a title="oo" href="http://www.thenakedscientists.com/HTML/uploads/RTEmagicC_474px-Moho_nobilis-Keulemans_01.jpg.jpg" target="_blank">ptaka</a>, więc przyrodnicza atmosfera jest wręcz narzucona.</p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/john_zorn/femina/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2409033.jpg" alt="John Zorn - Femina" /></a></p>
<p><strong>Femina</strong></p>
<p>Kobiety kobietom, a John Zorn niczym trener siatkarskiej drużyny. Jennifer Choi &#8211; skrzypce, Sylvie Courvoisier &#8211;  piano, Carol Emanuel &#8211; harfa, Okkyung Lee &#8211; wiolonczela, Ikue Mori &#8211; elektronika, Shayna Dunkelman &#8211; perksuja i krótka liryczna wstawka Laurie Anderson na początku albumu. Słychać, że dziewczyny są prowadzone zgrabnie przez reżysera, ale także że nie są pozbawione własnego zdania. Płyta jak kobieta, trochę słodka, trochę ostra. Jeśli się spodoba to będzie za krótka, jeśli nie przypadnie do gustu, to jej 35 minut będzie w sam raz.</p>
<p>Zdaję sobie sprawę, że już na rok 2010 przynajmniej jeden materiał Zorna został zapowiedziany i nawet ozdobiony okładką, ale za facetem zdążyć nie łatwa sprawa dlatego taki poślizg.</p>
<p>Na koniec jeszcze jedna bardzo radosna nowina. Strona lubelskiego festiwalu <a title="kody" href="http://www.kody-festiwal.pl/" target="_blank">KODY</a> czyli Festiwalu Tradycji i Awangardy Muzycznej poinformowała, że na tegorocznej edycji jedną z głównych atrakcji będzie występ analizowanego tu Johna Zorna w towarzystwie takich tuzów jak Lou Reed czy Philip Glass . Pozostaje tylko czekać na pełny program imprezy i zacierać rączki na spotkanie z panami. Dodatkowo moje zdziwienie nie ma granic, że takie wspaniałe wydarzenie odbędzie w trochę zapomnianym przez duże wydarzenia Lublinie.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sz0408.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sz0408.wordpress.com/74/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sz0408.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sz0408.wordpress.com/74/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sz0408.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sz0408.wordpress.com/74/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sz0408.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sz0408.wordpress.com/74/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sz0408.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sz0408.wordpress.com/74/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sz0408.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sz0408.wordpress.com/74/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sz0408.wordpress.com/74/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sz0408.wordpress.com/74/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sz0408.wordpress.com&amp;blog=4277208&amp;post=74&amp;subd=sz0408&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sz0408.wordpress.com/2010/03/07/john-zorn-w-roku-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6941d41a9f0a4d16b12b6a0ed4bb3a3e?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sz</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s1988102.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">John Zorn - Filmworks XXIII: El general</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2145032.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">John Zorn - Alhambra Love Songs</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2320369.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">John Zorn - O'o</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2409033.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">John Zorn - Femina</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>SWANS ARE NOT DEAD</title>
		<link>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/10/swans-are-not-dead/</link>
		<comments>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/10/swans-are-not-dead/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 21:52:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sz</dc:creator>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Swans]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sz0408.wordpress.com/?p=50</guid>
		<description><![CDATA[Na oficjalnym myspace zespołu SWANS wczoraj rano pojawiła się taka o to notka, a wraz z nią nowy utwór.  Co z tego , że nagrany w zaciszu domowym Michaela Giry. Ten nieoszlifowany diament zapowiada nową płytę i DVD,  ale najważniejszy jest sam fakt, że Łabędzi śpiew powrócił. W składzie podstawowym, naturalnie, rzuca się w oczy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sz0408.wordpress.com&amp;blog=4277208&amp;post=50&amp;subd=sz0408&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" title="swans are not dead" src="http://c1.ac-images.myspacecdn.com/images02/131/l_4f55577b82b5405db8a3a76bf5aad6f4.gif" alt="" width="259" height="255" /></p>
<p>Na oficjalnym myspace zespołu SWANS wczoraj rano pojawiła się taka o <a href="http://blogs.myspace.com/index.cfm?fuseaction=blog.view&amp;friendId=124862190&amp;blogId=525266749">to</a> notka, a wraz z nią <a href="http://www.myspace.com/swansaredead">nowy utwór</a>.  Co z tego , że nagrany w zaciszu domowym Michaela Giry. Ten nieoszlifowany diament zapowiada nową płytę i DVD,  ale najważniejszy jest sam fakt, że Łabędzi śpiew powrócił. W składzie podstawowym, naturalnie, rzuca się w oczy brak Jarboe. Ale to zawsze jednak Gira przewodził, a będzie miał i teraz swojego dobrego kolegę Normana Westberga (to właśnie on trzymał gitarę, kiedy w roku 87 nagrywali Children Of God). Zresztą utwór <em>Jim </em>zdecydowanie podpowiada w jakim kierunku pan Michael w nowym etapie życia Swans pójdzie. W sumie taki scenariusz mógł być do przewidzenia (The Angels of Light). W moim mniemaniu jest to całkowicie naturalny rozwój i końcówka drogi, która zaczęła się na bezlitosnym rąbaniu w roku 82, a (byc może!) skończy się na folk/bluesowym &#8222;singer-songwriter&#8221;.</p>
<p>Wszak jakoś pod koniec pierwszego życia Swans Gira powiedział:</p>
<p>&#8222;<span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><strong><em>Teraz zacząłem używać elementów muzyki, która przetrwała: blues, country, muzyka średniowieczna, folk. Dla mnie są to muzyczne formy, które powstawały naturalnie aby wyrażać uczucia ludzi. Mój sposób pracy wygląda trochę jak collage, nie komponuję swoich songs. One są kompilowane z różnych elementów muzycznych, więc jest to ta sama droga co na początku, ale bardziej delikatna i zbudowana z innych materiałów.&#8221; </em></strong></span></p>
<p>Myślę, że jest to świetna okazja do dyskusji. Wszak w &#8222;życiu&#8221; Swans można wyróżnić  parę etapów, parę  rewolt stylistycznych, parę zróżnicowanych indywiduów jakimi niewątpliwie byli i są Michael Gira i Jarboe. No ale przede wszystkim wiele, wiele wspaniałej muzyki.</p>
<p><img class="alignnone" title="mg" src="http://narcoagent.files.wordpress.com/2008/01/df_gira_paradiso.jpg?w=402&#038;h=619" alt="" width="402" height="619" /></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sz0408.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sz0408.wordpress.com/50/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sz0408.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sz0408.wordpress.com/50/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sz0408.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sz0408.wordpress.com/50/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sz0408.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sz0408.wordpress.com/50/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sz0408.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sz0408.wordpress.com/50/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sz0408.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sz0408.wordpress.com/50/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sz0408.wordpress.com/50/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sz0408.wordpress.com/50/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sz0408.wordpress.com&amp;blog=4277208&amp;post=50&amp;subd=sz0408&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/10/swans-are-not-dead/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6941d41a9f0a4d16b12b6a0ed4bb3a3e?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sz</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://c1.ac-images.myspacecdn.com/images02/131/l_4f55577b82b5405db8a3a76bf5aad6f4.gif" medium="image">
			<media:title type="html">swans are not dead</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://narcoagent.files.wordpress.com/2008/01/df_gira_paradiso.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">mg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>ENEMITE &#8211; Wuyuan (2005)</title>
		<link>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/09/enemite-wuyuan-2005/</link>
		<comments>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/09/enemite-wuyuan-2005/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Jan 2010 12:42:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[dark ambient]]></category>
		<category><![CDATA[Enemite]]></category>
		<category><![CDATA[ritual]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sz0408.wordpress.com/?p=34</guid>
		<description><![CDATA[ENEMITE &#8211; Wuyuan [2005] (Dying Art) Jak już obiecałem, że zacznę przyglądać się muzycznym Chinom,  tak obietnicy dotrzymać muszę. Enemite to jednoosobowy projekt niejakiego Li Chao, gatunkowo ocierający się bardzo mocno o dark ambient. Przecinek. PARANOICZNY, RYTUALNY, CHOROBLIWY dark ambient.  Wspomniana informacja, że artysta  pochodzi z dalekiego wschodu ma tutaj znaczące odzwierciedlenie w muzyce. Enemite [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sz0408.wordpress.com&amp;blog=4277208&amp;post=34&amp;subd=sz0408&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/enemite__怨_/wuyuan__巫怨___the_necrolatry_/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s634544.jpg" alt="Enemite (怨) - Wuyuan (巫怨) (The Necrolatry)" /></a></p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>ENEMITE &#8211; Wuyuan [2005] </strong></span></p>
<p><span style="color:#ff0000;">(Dying Art)<strong><br />
</strong></span><br />
<span style="color:#ffffff;">Jak już obiecałem, że zacznę przyglądać się muzycznym Chinom,  tak obietnicy dotrzymać muszę. Enemite to jednoosobowy projekt niejakiego Li Chao, gatunkowo ocierający się bardzo mocno o dark ambient. Przecinek. PARANOICZNY, RYTUALNY, CHOROBLIWY dark ambient.  Wspomniana informacja, że artysta  pochodzi z dalekiego wschodu ma tutaj znaczące odzwierciedlenie w muzyce. Enemite czerpie bardzo dużo z tradycyjnego instrumentarium; rytualne dzwonki, flety, gongi budują przerażającą atmosferę czasów okrucieństwa, czczenia zmarłych, egzorcyzmów, wojny. Można sobie wyobrazić o  jakich miejscach, jakich przeżyciach ta muzyka opowiada. Wyobraźnia pulsuje od przerażających tortur, bólu, zła, cierpienia. Wszystko to jest gdzieś zakorzenione w zamkniętej historii azjatyckiej. Li Chao odkrywa to, łącząc średniowiecze z teraźniejszością.W mojej głowie naraz przywołują się obrazy (przymknijmy oko, że japońskiego) reżysera Kaneto Shindo. Atmosfera jaka jest zawarta na tym krążku jest niesamowicie namacalna. Wuyuan to szczególne miejsce kultu. </span></p>
<p><span style="font-family:Arial,Helvetica;"><img class="alignnone" title="Onibaba" src="http://cosasquehemosvisto.files.wordpress.com/2009/11/onibaba1picpic2.jpg?w=421&#038;h=316" alt="" width="421" height="316" /><br />
</span></p>
<p><span style="color:#000000;"><br />
</span></p>
<p><span style="color:#000000;"><span style="color:#ffffff;">Na stronie wytwórni jest do odsłuchania jeden utwór:</span> </span>http://www.underfm.com/dyingart/chinese/discography/flash/mp3player.html</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sz0408.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sz0408.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sz0408.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sz0408.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sz0408.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sz0408.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sz0408.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sz0408.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sz0408.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sz0408.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sz0408.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sz0408.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sz0408.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sz0408.wordpress.com/34/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sz0408.wordpress.com&amp;blog=4277208&amp;post=34&amp;subd=sz0408&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/09/enemite-wuyuan-2005/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6941d41a9f0a4d16b12b6a0ed4bb3a3e?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sz</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s634544.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Enemite (怨) - Wuyuan (巫怨) (The Necrolatry)</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cosasquehemosvisto.files.wordpress.com/2009/11/onibaba1picpic2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Onibaba</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Muzyczne podsumowanie 2009</title>
		<link>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/06/muzyczne-podsumowanie-2009/</link>
		<comments>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/06/muzyczne-podsumowanie-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 20:34:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[2009]]></category>
		<category><![CDATA[funeral mist]]></category>
		<category><![CDATA[mastodon]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rome]]></category>
		<category><![CDATA[rykarda parasol]]></category>
		<category><![CDATA[slayer]]></category>
		<category><![CDATA[teitanblood]]></category>
		<category><![CDATA[the flaming lips]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sz0408.wordpress.com/?p=20</guid>
		<description><![CDATA[Dziś, kiedy 2009 już się skończył, jestem przekonany, że był to świetny rocznik dla muzyki. Patrzę na te 12 miesięcy wstecz i widzę zestaw wydawniczy na bardzo atrakcyjnym, wysokim poziomie. Pragnę przedstawić wybrane pozycję warte uwagi: MASTODON Crack The Skye (Reprise) Wizjonerzy z Mastodon  udowodnili, że doskonale wiedzą jak ma wyglądać współczesny metal . Po [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sz0408.wordpress.com&amp;blog=4277208&amp;post=20&amp;subd=sz0408&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś, kiedy 2009 już się skończył, jestem przekonany, że był to świetny rocznik dla muzyki. Patrzę na te 12 miesięcy wstecz i widzę zestaw wydawniczy na bardzo atrakcyjnym, wysokim poziomie. Pragnę przedstawić wybrane pozycję warte uwagi:</p>
<p><strong>MASTODON Crack The Skye (Reprise)<br />
</strong></p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/mastodon/crack_the_skye_f2/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2201307.jpg" alt="Mastodon - Crack the Skye" /></a></p>
<p>Wizjonerzy z Mastodon  udowodnili, że doskonale wiedzą jak ma wyglądać współczesny metal . Po genialnym Leviathan, przejściowym  Blood Mountain, na Crack The Skye pokazują swoją najciekawszą stronę. Rozszerzyli jeszcze bardziej swój charakterystyczny styl sięgając wstecz do najlepszych rockowych czasów, a ograniczając pewne charakterystyczne cechy metaluchów. Tym samym wyszło im przygodowe, pełne smakowitych kąsków dzieło kończące dekadę. CTS jest świętną przygodą, a Mastodon, mam nadzieję jeszcze wieloletnią podróżą.</p>
<p><strong>ROME &#8211; Flowers From Exile (Trisol)</strong></p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/rome_f1/flowers_from_exile/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2305037.jpg" alt="Rome - Flowers From Exile" /></a></p>
<p>Luksemburska formacja neofolkowa ROME praktycznie ustawiła mi całe lato pod siebie . Przecież nie da się piękniej śpiewać o wygnaniu, ojczyźnie,  pokrzepieniu, podróży i  przygodzie. Za melancholicznymi wokalami JeRome Reutera bełkocze gdzieś  maniera Leonarda  Cohena, Waitsa,  Cave&#8217;a. Muzycznie przychodzą na myśl nostalgiczne dźwięki Death In June.  To wszystko razem przemierza te wszystkie tajemnicze rejony Europy lat 30. Dotyka najniższych warstw społecznych; robotników, żołnierzy, wygnańców. Każdego z nich łapie za serce, łączy ich w jedno.</p>
<p><strong>THE FLAMING LIPS &#8211; Embryonic (Warner)<br />
</strong></p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/the_flaming_lips/embryonic_f1/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2503360.jpg" alt="The Flaming Lips - Embryonic" /></a></p>
<p>W niektórych przypadkach warto być zdeterminowanym i poszukiwać. Wayne Coyne &#8211; wokalista, gitarzysta i pianista Flaming Lips musiał grac aż 23 lata, aby nagrać swój najlepszy album. NIGDY wcześniej Usta nie były TAK nowatorskie, a zarazem TAK uwstecznione. Pełno tu odjazdów w lata 70, w CAN, w solowego BARRETTA, czy nawet w MILESA DAVISA!  <strong>Embryonic to antycypacja tego co w muzyce czeka </strong><strong>nas </strong><strong> w najbliższych latach. </strong></p>
<p><strong>RYKARDA PARASOL &#8211; For Blood and Wine (Self-released)</strong></p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/rykarda_parasol/for_blood_and_wine/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2528017.jpg" alt="Rykarda Parasol - For Blood and Wine" /></a></p>
<p>Ryszarda Parasol, córka polskiego żyda i szwedki. Sama o sobie mówi tak: <em>Like a real woman amidst smoke and whiskey. Like Edith Piaf meets the Animals. Like Nico meets Nick Cave. Like Serge Gainsbourg meets Siouxsie Sioux. Never in sunlight and not without pain and wit. </em>For Blood and Wine to druga płyta Ryśki, samodzielnie wydana i wyprodukowana. Jeszcze lepsza i dojrzalsza od już bardzo dobrego debiutu. Piękne różnorodne wokale, wspaniałe melodie, recytacje, wspaniałe teksty, znacznie więcej Cave&#8217;a i dusznej atmosfery.  Może jedynie troszeczkę bardziej mogła pozwolić rozwinąć się sekcji, ot np. taki zalążek (2.07-2.26) z utworu Maggie mógł trwać chociaż z minutkę. Piękna płyta, kolejny diamencik na coraz prężniej rozwijającej się scenie określanej jako alt-country.</p>
<p><strong>SUNN O))) &#8211; Monoliths &amp; Dimensions (Southern Lord)</strong></p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/sunn_o___/monoliths_and_dimensions/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2021437.jpg" alt="Sunn O))) - Monoliths &amp; Dimensions" /></a></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		EM { font-style: italic } --><strong>MAXIMUM VOLUME YIELDS MAXIMUM RESULTS.</strong> Motyw przewodni jednego z najciekawszych projektów drone/doom obecnie działających na scenie ,  idealnie określa JAK powinno się do dźwięków Sunn O))) podchodzić.  Bez wątpienia Monoliths &amp; Dimensions to studyjna pułapka dla słuchacza, pełna przepaści, przerażających wymiarów, monolitów, zagadek i przepowiedni węgierskiego proroka. <em>Witajcie w Wielkim Kościele</em>,  powiada. <em>megszentségteleníthetetlenségeskedéseitekért !</em></p>
<p><strong>GREYMACHINE Disconnected (Hydra Head) </strong></p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/greymachine/disconnected/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s1427447.jpg" alt="Greymachine - Disconnected" /></a></p>
<p><strong>Justin Broadrick (Jesu, Final, Godflesh)</strong> ,  Dave Cochrane (Head Of David, God, Ice), Diarmuid Dalton (Jesu, Godflesh) and Aaron Turner (Isis). Niezła śmietanka industrialnego łojenia, w tym z osobą prezesa J K. na czele.  Chłopaki poradzili sobie znakomicie i nagrali płytę na jaką niejeden fan GODFLESH, znudzony jesusowymi  popłuczynami czekał. Jest tłusto, bardzo garażowo  i SZARO. Sporo powrotów do przeszłości, niby wszystko gdzieś w historii za sprawą tego samego człowieka już  się pojawiało, ale jednocześnie nie potrafię nie docenić faktu, że NARESZCIE od paru dobrych lat Broadrick wraca na słuszne tory.</p>
<p><strong>TEITANBLOOD &#8211; Seven Chalices (Norma Evangelium Diaboli)</strong></p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/teitanblood/seven_chalices/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s1994038.jpg" alt="Teitanblood - Seven Chalices" /></a></p>
<p>Siedem kielichów to płyta zła i przerażająca, intra są przedsionkiem, a same utwory piekłem. Jesteśmy w wielkiej, monumentalnej sali, w której w samym środku Lucyfer siedzi na tronie, popijając krew z ozłoconego kielicha, a w okół niego lata rój wielkich obślizgłych komarów. Wszystko jest czarne, obecni podczas rytuału chaotycznie miotają się w konwulsjach, wiatr trzaska drzwiami, a nikt z żywych nie ma dostępu do tego obrzędu. Sztuka death metalowa najwyższej próby. Groźźźne i zwierzęce.</p>
<p><strong>FUNERAL MIST &#8211; Maranatha</strong> <strong>(Norma Evangelium Diaboli)</strong></p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/funeral_mist/maranatha/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2095098.jpg" alt="Funeral Mist - Maranatha" /></a></p>
<p>Po genialnym Salvation, z czeluści pojawił się fenomenalny następca tronu. Black metal przeżywa swoją drugą młodość, a zawdzięcza to m.in właśnie Funeral Mist. Projekt Ariocha (cóż za wokale!)  ma jeszcze ogromny potencjał,udowadnia, że to jeszcze nie koniec. Rozwinięty styl z Salvation, odważnie brnie w rejony, których ortodoksyjni fani BM mogą nie przełknąć. Salvation postawił fundament, Rom 5:12 dał wektor, Maranatha stawia krok na przód.</p>
<p><strong>SLAYER &#8211; World Painted Blood (American)</strong></p>
<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/slayer/world_painted_blood_f3/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2572236.jpg" alt="Slayer - World Painted Blood" /></a></p>
<p>Jakbym skrytykował ten album, to trochę tak jakbym musiał własnego brata wyrzucić z domu.  Ale oczywiście nie mam żadnych powodów do zbędnego zastanawiania się,  SLAYER uraczył mnie wyśmienitym krążkiem, najlepszym od paru dobrych lat. A to że lepiej mi się go słucha w podróży (odtwarzacz), niż w domu to przecież nie jest minus. Wielka furia i złość jest na tym albumie, no i  to zwyczajnie TEN ZESPÓŁ w świetnej, witalnej formie. Kocham ich, co zrobić.</p>
<p>Generalnie pozostała jeszcze masa płyt; znakomitych, bardzo dobrych i dobrych, które urzekły mnie w tym roku. Już bez dłuższego opisywania (kolejność przypadkowa) :</p>
<p>ALUK TODOLO Finisteris</p>
<p>ORCUSTUS  Orcustus</p>
<p>NEW MODEL ARMY  Today Is a Good Day</p>
<p>ORANSSI PAZUZU  Muukalainen Puhuu</p>
<p>KATHARSIS  Fourth Reich</p>
<p>INFERNAL WAR  Conflagrator</p>
<p>SOISONG  xAj3z</p>
<p>THEE MALDOROR KOLLECTIVE  Need the Needle</p>
<p>NURSE WITH WOUND The Surveillance Lounge</p>
<p>CURRENT 93  Aleph at Hallucinatory Mountain</p>
<p>THE MOUNT FUJI DOOMJAZZ CORPORATION &#8211; Succubus</p>
<p>THE KILIMANJARO DARKJAZZ ESEMBLE Here Be Dragons</p>
<p>MARDUK Wormwood</p>
<p>ISIS Wavering Radiant</p>
<p>STABAT MATER Stabat Mater</p>
<p>PEARL JAM Backspacer</p>
<p>ASPHYX Death The Brutal Way</p>
<p>OBLITERATION Nekropsalms</p>
<p>AGORAPHOBIC NOSEBLEED Agorapocalypse</p>
<p>WOBBLER Afterglow</p>
<p>YOB The Great Cessation</p>
<p>BEHEMOTH Evangelion</p>
<p><span style="font-size:x-large;"><span style="font-size:x-small;">MESMER </span></span>The Ghost of a Tennis Court</p>
<p>SOAP &amp; SKIN Lovetune for Vacuum</p>
<p>ELFIN SADDLE Ringing for the Begin Again</p>
<p>L.U.C. Zrozumieć Polskę 39/89</p>
<p>THE BLACK LEAGUE Ghost Brothel</p>
<p>THEM CROOKED VULTURES Them Crooked Vultures</p>
<p>ZU Carboniferous</p>
<p>WITCHMASTER Trucizna</p>
<p>ARMIA Der Prozess</p>
<p>ARMIA  Freak</p>
<p>SKITLIV Skandinavisk Misantropi</p>
<p>NILE Those Whom the Gods Detest</p>
<p>FAUST C&#8217;est com&#8230;com&#8230;complique</p>
<p>WOLVES IN THE THRONE ROOM Black Cascade</p>
<p>CHILDREN Hard Times Hanging at the End of the Worl</p>
<p>CRIPPLED BLACK PHOENIX 200 Tons Of Bad Luck</p>
<p>TOM WAITS Glitter And Doom Live</p>
<p>ROWLAND S. HOWARD Pop Crimes</p>
<p>VIC CHESNUTT At The Cut</p>
<p>JOHN ZORN O&#8217;o</p>
<p>JOHN ZORN Alhambra Love Songs</p>
<p>NICK CAVE AND WARREN ELLIS White Lunar</p>
<p>OM God is Good</p>
<p>ÆTHENOR Faking Gold &amp; Murder</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sz0408.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sz0408.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sz0408.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sz0408.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sz0408.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sz0408.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sz0408.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sz0408.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sz0408.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sz0408.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sz0408.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sz0408.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sz0408.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sz0408.wordpress.com/20/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sz0408.wordpress.com&amp;blog=4277208&amp;post=20&amp;subd=sz0408&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/06/muzyczne-podsumowanie-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6941d41a9f0a4d16b12b6a0ed4bb3a3e?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sz</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2201307.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Mastodon - Crack the Skye</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2305037.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Rome - Flowers From Exile</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2503360.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">The Flaming Lips - Embryonic</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2528017.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Rykarda Parasol - For Blood and Wine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2021437.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Sunn O))) - Monoliths &#38; Dimensions</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s1427447.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Greymachine - Disconnected</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s1994038.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Teitanblood - Seven Chalices</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2095098.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Funeral Mist - Maranatha</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s2572236.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Slayer - World Painted Blood</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zapomniane perły: LOVE &#8211; Da Capo (1967)</title>
		<link>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/03/zapomniane-perly-love-da-capo-1967/</link>
		<comments>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/03/zapomniane-perly-love-da-capo-1967/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 15:50:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[1967]]></category>
		<category><![CDATA[Da Capo]]></category>
		<category><![CDATA[folk rock]]></category>
		<category><![CDATA[Love]]></category>
		<category><![CDATA[rock psychodeliczny]]></category>
		<category><![CDATA[zapomniane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sz0408.wordpress.com/?p=28</guid>
		<description><![CDATA[LOVE &#8211; Da Capo [1967] (Electra) Drugi album amerykańskiej kapeli Love. Psychodeliczny rock, zahaczający chętnie o folkowe rejony, za sprawą wspaniałych partii fletu. Spokojne piosenki (¡Que Vida!, Orange Skies) przeplatane są prawdziwymi perełkami, psychodelicznych połamańców z partiami saksofonu, krzyczanymi wokalami i ogromną dawką energii, która niosła naćpanego Arthura Lee i kolegów. Dzięki swojej wspaniałej fantazji [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sz0408.wordpress.com&amp;blog=4277208&amp;post=28&amp;subd=sz0408&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://rateyourmusic.com/release/album/love/da_capo/"><img src="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s1276.jpg" alt="Love - Da Capo" /></a></p>
<p><strong><span style="color:#ff0000;">LOVE &#8211; Da Capo [1967] </span></strong></p>
<p><span style="color:#ff0000;">(Electra)</span><strong><span style="color:#ff0000;"><br />
</span></strong></p>
<p>Drugi album amerykańskiej kapeli Love. Psychodeliczny rock, zahaczający chętnie o folkowe rejony, za sprawą wspaniałych partii fletu. Spokojne piosenki (¡Que Vida!, Orange Skies) przeplatane są prawdziwymi perełkami, psychodelicznych połamańców z partiami saksofonu, krzyczanymi wokalami i ogromną dawką energii, która niosła naćpanego Arthura Lee i kolegów.<br />
Dzięki swojej wspaniałej fantazji stworzyli niemalże protoplastę punk rocka w  Seven &amp; Seven ! W swingującym rytmie płytę zamykają bardziej &#8222;przygodowe&#8221; The Castle i She Comes in Colors. Zamykają, aby wprowadzić nas do prawie 20 minutowej improwizacji Revelation. Był to rok 1967. Chyba nie muszę takiego zabiegu komentować, podpowiem tylko, że podobno był inspirowany Howlin Wolfem ;)</p>
<p>Wersja live &#8216;Seven &amp; Seven&#8217;, chyba jeszcze lepiej oddaje charakter tego kawałka:</p>
<p><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://sz0408.wordpress.com/2010/01/03/zapomniane-perly-love-da-capo-1967/"><img src="http://img.youtube.com/vi/k1J_0OX6KvY/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sz0408.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sz0408.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sz0408.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sz0408.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sz0408.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sz0408.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sz0408.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sz0408.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sz0408.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sz0408.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sz0408.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sz0408.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sz0408.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sz0408.wordpress.com/28/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sz0408.wordpress.com&amp;blog=4277208&amp;post=28&amp;subd=sz0408&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sz0408.wordpress.com/2010/01/03/zapomniane-perly-love-da-capo-1967/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6941d41a9f0a4d16b12b6a0ed4bb3a3e?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sz</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://static.rateyourmusic.com/album_images/s1276.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Love - Da Capo</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/k1J_0OX6KvY/2.jpg" medium="image" />
	</item>
	</channel>
</rss>
